DYREKTYWA W SPRAWIE PRAW AUTORSKICH NA JEDNOLITYM RYNKU CYFROWYM ZOSTAŁA PRZYJĘTA

Parlament Europejski przegłosował dziś projekt Dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

Dziękujemy wszystkim polskim europarlamentarzystom, którzy oddali głos na polską kulturę, polskich twórców. To duży krok na drodze do normalizacji zasad korzystania z treści kreatywnych w środowisku cyfrowym – skomentował głosowanie w Parlamencie Europejskim Marek Staszewski, pełnomocnik Związku Producentów Audio Video.

Skupimy się teraz na procesie implementacji zapisów dyrektywy do polskiego prawa – naszym zadaniem będzie m.in. wyjaśnienie opinii publicznej faktycznego zakresu zmian wprowadzanych przez dyrektywę oraz wspieranie polskiego rządu w prawidłowym zaadaptowaniu unijnych zapisów – dodaje.

Oświadczenie po głosowaniu Parlamentu Europejskiego wydała także Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego (IFPI):

Dziękujemy ustawodawcom za to, iż podjęli się nawigowania w tym złożonym środowisku, przyjmując za cel uchwalenie dyrektywy, która będzie miała wyjątkowe znaczenie dla społeczności dostarczającej treści. To pierwszy na świecie akt prawny, który potwierdza, że platformy z treściami zamieszczanymi przez użytkowników dokonują rozpowszechnienia tych treści i muszą w związku z tym albo uzyskać zgodę właściciela praw, albo zagwarantować, że żadne nieautoryzowane treści nie będą dostępne na ich platformach. W dyrektywie pojawia się także po raz pierwszy regulacja dotycząca „trwałego usuwania”, zobowiązująca platformy do dbałości o to, aby nieautoryzowane treści nie pojawiały się ponownie w serwisach po ich usunięciu.

Przed nami etap implementacji dyrektywy, w którym będziemy wspierać państwa członkowskie UE w zapewnieniu takiej transpozycji zapisów dyrektywy do krajowych legislacji, która będzie w pełni zgodna z jej celem oraz kluczowymi zasadami europejskiego i międzynarodowego prawa – czytamy w komentarzu Frances Moore, prezes IFPI.


DLACZEGO DYREKTYWA

DZIAŁA NA KORZYŚĆ TWÓRCÓW, UŻYTKOWNIKÓW I INTERNETU

Dyrektywa o prawie autorskim na jednolitym rynku cyfrowym ma zmienić regulacje prawne dotyczące praw autorskich, likwidując luki, narzucając obowiązek negocjacji umów licencyjnych z twórcami, a przede wszystkim niwelując rozbieżności pomiędzy warunkami wykorzystywania treści kreatywnych przewidzianymi na początku dwudziestego pierwszego wieku i dostosować je do obecnego rozwoju technologicznego. Dzięki temu nada ramy prawne adekwatne do sposobu komercjalizacji treści w internecie i tym samym narzuci obowiązek wynagradzania autorów i twórców tych treści.

Regulacje europejskie spotkały się z bardzo zdecydowanym sprzeciwem platform cyfrowych, które z ogromnym rozmachem wykorzystują obecny stan niedostosowania prawnego, aby budować własny biznes, nie dbając o zapewnienie ochrony praw autorskich twórcom, których dzieł używają. Jednocześnie w kampaniach prowadzonych na ogromną skalę wykorzystywane są nieprawdziwe informacje oraz emocje bazujące na strachu i atmosferze niepewności.

Natomiast prawda wygląda dużo prościej, bezpiecznie i korzystnie dla każdego, bez względu na to, czy jest użytkownikiem indywidualnym czy twórcą wykorzystującym internet jako swoją „tubę na świat”.

FAKTY

  • Artykuł 13 nie dotyczy użytkowników, którzy działają w celach handlowych – czyli nowe regulacje nie obejmują wykonawców, youtuberów, vlogerów, którzy działają w sieci komercyjnie.

  • • Cały czas istnieją i pozostaną w mocy wyjątki, które zagwarantują możliwość funkcjonowania encyklopedii non-profit, serwisów open-source, edukacyjnych i naukowych, sklepów internetowych, jak również pozwolą na tworzenie memów, parodii, krytyk czy cytowanie.

  • • Artykuł 13 zobliguje platformy do współpracy z właścicielami praw przy ewentualnym usuwaniu treści, czyli zapobiegnie cenzurze prewencyjnej, jednocześnie zapewniając sprawny system odwołań.

  • • Dzięki umowom licencyjnym każdy z użytkowników indywidualnych zyskuje pełny i legalny dostęp do wszystkich licencjonowanych utworów dostępnych na platformach, nawet jeżeli jest to popularny przebój muzyczny. Różnica będzie polegała jedynie na tym, że nie ryzykujesz zarzutem piractwa, a autor utworu otrzyma swoje wynagrodzenie.

Brzmi lepiej niż argumenty o “zamknięciu internetu” 
i “całkowitej cenzurze treści”?


Jeżeli to cię cały czas nie przekonuje, czytaj dalej.




DYREKTYWA O PRAWIE AUTORSKIM NA JEDNOLITYM RYNKU CYFROWYM

Dyrektywa ma na celu wprowadzenie jednolitych wytycznych dotyczących ochrony prawa autorskiego na rynku cyfrowym, tak jak to ma miejsce w świecie realnym. Potwierdza obowiązek negocjowania ze środowiskami twórczymi warunków wykorzystywania treści kreatywnych.

Zapewni to równość twórców i bezpieczeństwo ich twórczości bez względu na wykorzystywane pola eksploatacji. Jednocześnie wprowadzi jasne i wspólne zasady wynagradzania twórców, w miejsce dowolności i uznaniowości w tym zakresie. 

Z powodów przede wszystkim finansowych i biznesowych niektóre platformy, wykorzystujące materiały zamieszczane przez użytkowników, sprzeciwiają się takiemu rozwiązaniu. Do tej pory unikały bowiem takiego obowiązku, powołując się na zapisy o ograniczeniu odpowiedzialności za świadczenie usług przechowywania danych (ang. hosting lub storage).

Obecny projekt Komisji Europejskiej i Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego (JURI) uniemożliwia niektórym dużym platformom cyfrowym dalsze korzystanie z luki prawnej zwanej value gap.

DYREKTYWA DLA UŻYTKOWNIKÓW
Co powinni wiedzieć i dlaczego nie jest tak straszna, jak ją malują 

• Nowe przepisy nie zmienią prawa autorskiego, uzupełnią je jedynie tak, aby regulacje nadążały za rzeczywistością cyfrową. Nie znoszą żadnych wyjątków w zakresie prawa autorskiego i w zakresie funkcjonowania użytkowników w sieci. 
Oznacza to, że memy, demotywatory, parodie, analizy krytyczne i cytaty nie są w żaden sposób zagrożone, nadal, – i to dokładnie na takich samych zasadach jak dotychczas. Możliwe będzie cytowanie do celów takich jak krytyka, recenzja, karykatura, parodia, pastisz etc., przy czym autorzy memów, demotywatorów itp. będą mieli pewność, że ich działalność pozostaje w zgodzie z prawem.

• W projekcie dyrektywy wyraźnie i wprost stwierdza się, że przewidziane w niej nowe instrumenty prawne nie powinny mieć zastosowania do: encyklopedii online funkcjonującej na zasadach non-profit, np. Wikipedii (zablokowanie Wikipedii przez głosowaniem 5 lipca było zatem czystą manipulacją), dostawców usług w chmurze dla użytku indywidualnego, którzy nie zapewniają publicznego dostępu, np. Dropbox, serwisów tworzących oprogramowania typu open sourcesklepów internetowych, których główną działalnością jest sprzedaż detaliczna towarów fizycznych, np. Allegro, repozytoriów edukacyjnych lub naukowych.

Nowe przepisy nie obciążają użytkowników internetu, wręcz przeciwnie, przenoszą odpowiedzialność na właścicieli aktywnych platform cyfrowych.
Oznacza to, że użytkownicy nie będą musieli martwić się odpowiedzialnością za wykorzystanie udostępnionych im treści. Nowe przepisy dotyczą więc wyłącznie relacji między aktywnymi platformami a właścicielami praw – mówiąc wprost – zależy nam na tym, aby platformy uczciwie zaczęły dzielić się z twórcami i producentami pieniędzmi, jeżeli tylko korzystają z cudzej muzyki.

• Nowe przepisy dają użytkownikom dostęp do wszystkich legalnych treści na platformach. Użytkownicy, dzięki podpisanym licencjom, będą mogli, bez ograniczeń, do celów niekomercyjnych korzystać z dostępnych treści, mając pewność, że właściciele praw otrzymują w tym samym czasie swoje wynagrodzenie.

DYREKTYWA DLA TWÓRCÓW
Dlaczego zapewnia im bezpieczeństwo i równe szanse
w internecie

• Nowe przepisy umożliwią uczciwe, oparte na jasnych regułach biznesowych negocjowanie umów licencyjnych za – powiedzmy wprost – komercyjne wykorzystanie muzyki i innych treści kreatywnych. Na razie, w wielu przypadkach, na twórczości artystów zarabiają platformy, a nie oni sami.

Dzięki nowym regulacjom mamy możliwość zagwarantowania uczciwych szans twórcom i artystom w internecie przez skuteczniejsze eliminowanie treści pirackich; zapewnienia bezpiecznego środowiska pracy milionom artystów w całej zjednoczonej Europie, w tym w Polsce.

• Bardzo ważne jest to, że bezpieczeństwo i niezależność finansowa twórców to gwaranty swobody artystycznej wypowiedzi.
To kultura prawdziwie demokratyczna, niezależna od patronatu.

• Wprowadzając dziś równe szanse twórców w negocjacjach z platformami internetowymi, dbamy też o artystów kolejnego pokolenia, dla których cyfrowy świat muzyki będzie być może tym najważniejszym. Bo przecież już dziś dla wielu młodych ludzi świat cyfrowy jest tym, w którym funkcjonują nie tylko prywatnie, ale także biznesowo.


DYREKTYWA W PRAWIE UNIJNYM

PROCES LEGISLACYJNY I STATUS PRAWNY

2016 – publikacja projektu dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym przez Komisję Europejską

CEL: wprowadzenie równych i uczciwych zasad funkcjonowania platform cyfrowych eksploatujących treści chronione prawem autorskim

2016-2018 – rozpatrywanie projektu dyrektywy w 5 komisjach kompetentnych w zakresie tych regulacji

20 czerwca 2018 – przyjęcie przez Komisję Prawną Parlamentu Europejskiego (JURI) sprawozdania zawierającego wynegocjowane poprawki do tekstu Komisji Europejskiej

5 lipca 2018 – przedstawienie sprawozdania do dalszych dyskusji na sesji plenarnej parlamentu (pierwsze czytanie)

12 września 2018 – akceptacja projektu dyrektywy w głosowaniu plenarnym. Tekst Dyrektywy.

13 lutego 2019 – podczas negocjacji Parlamentu Europejskiego, Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej (tzw. trilogue) osiągnięto kompromis dotyczący brzmienia tekstu projektu dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

26 marca 2019 – Parlament Europejski przyjął Dyrektywę w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

15 kwietnia 2019 – Rada Unii Europejskiej przyjęła Dyrektywę w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym.

17 maja 2019 – Dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym została opublikowana w Dzienniku Urzędowym UE.

7 czerwca 2019 – Dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym wchodzi w życie.

DZISIAJ – trwa 2 letni okres wdrożenia (implementacji) do prawa krajowego Dyrektywy w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym

Propozycje zapisów, procedowane aktualnie w ramach tzw. trialogu to wynik wielomiesięcznych prac, konsultacji i negocjacji – to zrównoważony tekst, uwzględniający interesy zarówno platform cyfrowych, jak i uprawnionych podmiotów. Proponowana aktualizacja europejskich zapisów znalazła poparcie ponad 2 000 wykonawców, 20 000 twórców i 57 europejskich organizacji reprezentujących poszczególne branże kreatywne.



ARTYKUŁ 17

Artykuł 17 (dawny 13) jest częścią zaproponowanej przez Parlament Europejski dyrektywy dotyczącej praw autorskich i dotyczy tylko serwisów, które aktywnie wykorzystują i publikują treści zamieszczane przez ich użytkowników.

Jakie są cele Artykułu 17:

• Zawieranie przez platformy umów licencyjnych z właścicielami treści na ogólnie przyjętych uczciwych zasadach biznesowych.

• Przeniesienie na platformy odpowiedzialności za treści zamieszczane przez użytkowników.

WAŻNE

•  Zapisy Artykułu 17 nie dotyczą użytkowników, którzy działają w internecie w celach handlowych. 

•  Zapewnia użytkownikom indywidualnym nieograniczony dostęp do legalnych utworów.

•  Dyrektywa wprowadza dodatkowe wyjątki w zakresie prawa autorskiego, takie jak: encyklopedie online funkcjonujące na zasadach non-profit (np. Wikipedia), serwisy takie jak Dropbox, serwisy typu open source, sklepy internetowe sprzedające detalicznie towary fizyczne (np. Allegro), serwisy edukacyjne lub naukowe.

•  W mocy pozostają dotychczasowe wyjątki w zakresie prawa autorskiego, więc niezagrożone pozostają: memy, demotywatory, parodie, analizy krytyczne i cytaty, przy czym autorzy będą mieli pewność, że ich działalność pozostaje w zgodzie z prawem.

•  Dostawcy usług będą musieli zapewnić skuteczny i sprawny mechanizm składania skarg i dochodzenia roszczeń, w przypadku sporów. Jednocześnie państwa członkowskie dopilnują, aby użytkownicy mieli dostęp do sądu lub innego organu sądowego w celu dochodzenia prawa do korzystania z wyjątku lub ograniczenia praw autorskich.

•  Artykuł 17 zobowiązuje do współpracy pomiędzy platformami i podmiotami praw, jeśli nie zawarto umów licencyjnych, czyli zapewnia, że platformy nie będą usuwały treści bez zgody właścicieli praw.



VALUE GAP

CZYLI “LUKA” W PRZEPISACH PRAWNYCH

Value gap jest luką prawną, która powstała w wyniku wyprzedzenia regulacji prawnych przez nowe technologie. W tym przypadku chodzi o komercyjne wykorzystywanie na dużą skalę m.in. muzyki przez wielkie platformy cyfrowe. 

HISTORYCZNE ROZWIĄZANIA

Przepisy, na które powołują się platformy zostały stworzone niemal dwie dekady temu na potrzeby małych, rozwijających się cyfrowych start-upów. W tamtych czasach przyjęto rozwiązanie kompromisowe, które pozwalało ograniczyć odpowiedzialność serwisów za zamieszczane w nich przez użytkowników materiały, pod warunkiem, że ich rola ograniczała się jedynie do biernego przechowywania danych. Te przepisy z 2002 roku są jednak dziś nadużywane przez koncerny technologiczne, które aktywnie wykorzystują, dystrybuują i monetyzują treści chronione prawem autorskim, a odpowiedzialnością za zamieszczone treści obarczają swoich użytkowników. W rzeczywistości natomiast platformy typu YouTube czy DailyMotion, nie świadczą, jak twierdzą, wyłącznie usług „hostingu” czy „przechowywania materiałów”, lecz aktywnie uczestniczą w prezentowaniu treści chronionych prawem autorskim i wykorzystują je w swoich serwisach. Powinny zatem na normalnych warunkach rynkowych licencjonować wykorzystanie muzyki.

BIZNES NA OGROMNĄ SKALĘ

Nagrania muzyczne są dziś dostępne online na wielką skalę. Odbiorcy mogą korzystać z ogromnego katalogu utworów (ponad 40 milionów nagrań) z każdego miejsca na świecie w dowolnym momencie (z listą serwisów muzycznych można się zapoznać na www.pro-music.org). Najpopularniejszym jednak źródłem muzyki pozostają wciąż wielkie platformy cyfrowe, z serwisami takimi jak np. YouTube, które opierają swoją działalność na treściach kreatywnych, zamieszczanych przez użytkowników. Wykorzystując nagrania muzyczne, które działają jak przyciągający internautów magnes, platformy te czerpią ogromne korzyści ekonomiczne, m.in. z reklam i kont premium, natomiast właścicielom praw do tych nagrań przekazują jednostronnie ustalone wynagrodzenie, niewspółmierne do realiów rynkowych. Problem, zwany z ang. value gap, polega na tym, że na skutek luki w przepisach prawa, nie ma obecnie sposobu, aby skutecznie skłonić te platformy do negocjowania normalnych warunków wykorzystania muzyki, do których muszą się stosować inne, autoryzowane serwisy, udostępniające muzykę.

PARTNERZY NA RYNKU I RÓWNE PRAWA

Brak równych szans i możliwości uczciwych negocjacji z tego typu platformami doprowadził do paradoksalnej sytuacji, w której niektóre serwisy oferujące muzykę na żądanie negocjują warunki licencji z właścicielami praw na ogólnie przyjętych zasadach biznesowych, podczas gdy inne – w tym giganty takie jak YouTube – powołują się na przywileje prawne i unikają negocjacji licencji. Wspomniana sytuacja nie pozwala na uczciwą konkurencję między istniejącymi serwisami oraz stwarza bariery dla nowych, starających się wejść ze swoją ofertą na rynek.



O NAS

czyli #DAJPRAWOKULTURZE

#Daj prawo kulturze jest kampanią prowadzoną przez środowiska twórcze w obronie praw autorskich na rynku cyfrowym, wprowadzenia jednolitych zasad wynagradzania twórców i producentów muzycznych, zniesienia luki prawnej (value gap) pozwalającej dużym platformom cyfrowym na jednostronne narzucanie artystom i innym właścicielom praw zasad korzystania z ich treści.

Kampania wspiera działania Unii Europejskiej w zakresie Dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, wyznaczającej kierunek zmian i ochrony praw autorskich, których celem jest znalezienie efektywnego sposobu ochrony twórczości i interesów właścicieli praw autorskich w sieci. 

Naszym celem jest ochrona praw autorskich twórców na rynku cyfrowym, wyrównanie ich szans wobec dużych platform cyfrowych oraz eliminacja value gap.